Kolejne KOLPINGOWSKIE MODLITWY ZA MIGRANTÓW I POLONIĘ


Obchodzona 3 maja uroczystość NMP Królowej Polski jest także świętem Polonii rozproszonej na całym świecie, świętem około 20 milionów naszych rodaków żyjących na obczyźnie i Dniem Modlitwy za Emigrację.

Działający od prawie roku przy Brzeskiej Rodzinie Kolpinga Zespół Wsparcia dla Duszpasterstwa Emigracji Zarobkowej także w tym roku, w porozumieniu z proboszczem Parafii NMP Matki Kościoła i św. Jakuba Apostoła w Brzesku ks. prał. Józefem Drabikiem, zamierza włączyć się w obchód tej uroczystości i przypomnieć wszystkim parafianom o potrzebie stałej troski o rodaków przebywających na emigracji i podejmujących migrację zarobkową. Liczymy na to, że włączą się w tę akcję duszpasterską obok członków naszej Rodziny Kolpinga, także gimnazjaliści klas trzecich, którzy niedawno przyjęli Sakrament Bierzmowania.
Zachęcamy wszystkie Rodziny Kolpinga w Polsce, aby zaproponowały swoim Księżom Proboszczom obchód Dnia Modlitw za Emigrację w Dniu 3 maja i pomogły w jego przeprowadzeniu.

Poniżej podajemy materiały do ewentualnego wykorzystania:

 

  1. Szkic homilii
  2. Modlitwy za Polonię
  3. Dekalog Emigracji
  4. Modlitwę za Emigrantów

 

Poniższe modlitwy można skopiować i rozdawać zainteresowanym przy kościele.

Przypominamy także, że nasza Brzeska Rodzina Kolpinga przekazała w ubiegłym roku na Walnym Zebraniu Rodzin Kolpinga broszurę: „Polskie Rodziny Kolpinga wspierają duszpasterstwo emigracji zarobkowej”.

Będziemy wdzięczni za przesłanie nam relacji z obchodu Dnia Modlitwy za Emigrację w Waszej Parafii.
 Nasz adres: 32-800 Brzesko, ul. Kościuszki 33;  e-mail: brzesko@kolping.pl

I. Szkic homilii

NASZA TROSKA O EMIGRACJĘ ZAROBKOWĄ

Fragmenty Homilii Maryjnej
1. Kilka lat temu w mediach, zwłaszcza u nas w Małopolsce, była głośna, nietypowa inicjatywa burmistrza Ryglic koło Tuchowa – małej miejscowości, która wtedy właśnie otrzymała prawa miejskie. Mianowicie przy rekonstrukcji rynku zbudowano fontannę i ustawiono przy niej kilka rzeźb: starszej kobiety, jej córki w stanie błogosławionym i kilkuletniego wnuczka. Wszyscy stoją zwróceni do wylotu szosy z Tarnowa, skąd przyjeżdżają autobusy i samochody osobowe. Tarnów dla małych Ryglic jest „oknem na świat”: na Kraków, Warszawę, zwłaszcza kraje Zachodniej Europy, gdzie, jak mówił pierwszy burmistrz Ryglic, Bernard Karasiewicz: „W ostatnich latach za chlebem do Irlandii, Włoch, Niemiec czy Austrii wyjechało ok. 30% mieszkańców”. Twórca tego nietypowego pomnika emigranta, Jacek Kucaba, tarnowski rzeźbiarz, który niedawno został prezesem Polskiego Związku Artystów Plastyków , w swym dziele próbował wyrazić powszechną, codzienną rzeczywistość w Ryglicach, okolicy a właściwie w setkach miejscowości całej Polski: zjawisko wyjazdów zarobkowych, zwłaszcza mężczyzn. Postacie wokół fontanny obrazują oczekiwanie na powrót kogoś bliskiego: na weekend, urlop, święta, czy może po kilkuletniej nieobecności, po zakończeniu kontraktu na stałe. W zamyśle burmistrza i twórcy, rynek, fontanna z ławeczkami i same rzeźby mają być miejscem symbolicznym, gdzie rodziny będą się żegnały z bliskimi, którzy wyjeżdżają, witały ich po powrocie i  - oby to zdarzało się jak najrzadziej –bezskutecznie wyglądały ich przyjazdu.
2. Dziewięć lat temu 1 maja 2004 r., po wejściu Polski do Unii Europejskiej, zaczęły się wciąż narastające wyjazdy zarobkowe. Ludzi zameldowanych dalej w kraju, a jednak przynajmniej od roku nieobecnych, było wg GUS-u w 2010 roku ponad 2 mln. Aż 54% Polaków ma w rodzinie kogoś, kto wyjechał za granicę za pracą. Ryglicki pomnik to także współczesna replika innego, tym razem literackiego pomnika naszych emigrantów, jakim była powstała w początkach XIX wieku romantyczna ballada Adama Mickiewicza „Powrót taty”.
3.Trzeci Maja… Zbieramy się dziś w kościołach, aby dziękować Bogu Przedwiecznemu za Maryję, Bogarodzicę, za to, że nasz naród od początku, od Chrztu Polski ma w Niej „przedziwną pomoc                      i obronę”. W tegoroczne święto Maryi Królowej Polski chcemy uświadomić sobie, że jest Ona także Matką i Opiekunką Polaków i ludzi narodowości polskiej, przebywających poza granicami. Jest Opiekunką różnych grup emigrantów. Tych najstarszych, uciekinierów przed faszyzmem i komunizmem z 1939 i 1945 roku, emigracji solidarnościowej i stanu wojennego i wreszcie tych, liczących ok. 2 mln, zwłaszcza młodych, którzy wyjechali po wstąpieniu Polski do UE – stanowiących emigrację zarobkową.
4. O tych bardzo ważnych i trudnych sprawach emigracji zarobkowe pisał dwa lata temu, właśnie na uroczystość Maryi Królowej Polski (3.05.2011,) były ordynariusz diecezji tarnowskiej bp Wiktor Skworc. Czytamy w jego Liście Pasterskim o niekorzystnych zmianach wokół nas: pustoszeją gospodarstwa i domy, przybywa pól stojących odłogiem. Wyjeżdżają fachowcy budowlani, lekarze, studenci i absolwenci wyższych uczelni. A państwo, my wszyscy, na tym tracimy, bo ich wykształciliśmy. Młodzi w Anglii i w innych krajach rodzą dzieci, a u nas szkoły się  wyludniają, są zamykane. „Emigracja – pisał bp Skworc – nierzadko osłabia i zrywa więzi z Bogiem, z najbliższymi, z miejscem pochodzenia, z polskością, parafią. Relacje małżeńsko – rodzinne ulegają wykrzywieniu i osłabieniu. Pozostawione dzieci czy młodzież, których wychowaniem próbują zająć się babcie, dziadkowie, nauczyciele i katecheci , boleśnie odczuwają, że nikt i nic nie jest w stanie zastąpić im rodziców”. Do tego testamentu duchowego i apelu odchodzącego biskupa ordynariusza dodajmy jeszcze drugi fakt. Oto w jesieni 2011 roku delegatem Komisji Episkopatu Polski do spraw duszpasterstwa naszych emigrantów - Polonii rozproszonej na całym świecie a liczącej ok. 20 milionów - został mianowany biskup pomocniczy naszej tarnowskiej diecezji Wiesław Lechowicz.

Wariant A :
Co mamy robić?
Drodzy Czytelnicy! Te dwa wydarzenia uznaliśmy w naszej brzeskiej Rodzinie Kolpinga za ewangeliczny znak czasu, za głos Kościoła skierowany do nas, abyśmy wspierali troską pasterską naszych biskupów i księży pracujących zwłaszcza w Brzesku i na Ziemi Brzeskiej. Chcemy tym samym poszerzyć działalność naszego Centrum Wsparcia dla Bezrobotnych, które w dużej mierze z myślą o przygotowujących się do wyjazdu za granicę prowadziło kursy komputerowe i językowe oraz poradnictwo zawodowe. Chcemy w pierwszym rzędzie pomagać w zakresie przygotowania ludzi do wyjazdów zarobkowych, aby z jednej strony nawiązywali dobry kontakt z duszpasterstwem polonijnym, działającym w kraju, do którego wyjeżdżają, a z drugiej strony, aby utrzymywali łączność ze swoją dotychczasową parafią i rodziną, która pozostaje w Polsce. Dzieło Kolpinga, którego cząstką jest nasza Rodzina Kolpinga powstało przed 150 laty aby otaczać opieką socjalną i duszpasterską robotników, którzy w połowie XIX wieku wędrowali „za chlebem” przenosili się zwykle z małych miejscowości także Śląska, Wielkopolski i Pomorza należących wtedy do Zaboru Pruskiego – do powstających w Zagłębiu Ruhry (Kolonia, Essen, Dusseldorf), czy w Westfalii – ośrodków przemysłowych, do hut, stalowni, tkalni. Drugim bardzo bogatym źródłem doświadczeń jest dla nas prowadzony od lat przed II wojną światową przez Zgromadzenie Chrystusowców Ruch Apostolatu Emigracyjnego, z którym nawiązaliśmy współpracę. Powstała przy naszej Rodzinie Kolpinga grupa inicjatywna zaprasza zainteresowanych, nie tylko przygotowujących się do wyjazdu i ich rodziny, ale także wolontariuszy do nawiązania z nami kontaktu w biurze Kolpinga w każdą środę w godz. 10:00 – 11:00, lub telefonicznie, nr tel. 14 68 623 02. Zapraszamy także na nasze nabożeństwa „Godzina Łączności Modlitewnej z Polonią” odprawiane cyklicznie, co kwartał,  w Farze Brzeskiej.
Ostatnie odbyło się 5 marca 2013. Uczestniczyliśmy wtedy w Wiekopostnej Godzinie Łączności Modlitewnej z emigracją zarobkową.
Gorąco zapraszamy na kolejne czuwania modlitewne w intencji naszych Rodaków pracujących za granicą!

Wariant B :
Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni.
Quid est agendum? Co mamy robić? – W drugiej części Listu Pasterskiego znajdujemy wiele praktycznych rad, do których trzeba nieraz wracać. Jest tam między innymi apel skierowany do grup modlitewnych już istniejących w parafii, a nawet do „tworzenia struktur modlitewnych kręgów rodzin osób pracujących za granicą”. Adresatami tego apelu powinni się poczuć w pierwszym rzędzie członkowie takich stowarzyszeń jak Akcja Katolicka, Caritas a szczególnie nasza Rodzina Kolpinga! Od lat robimy już wiele w tym zakresie -  może nie nazywając tego wspieraniem duszpasterstwa emigracji zarobkowej.

Tu należałoby wyliczyć te prowadzone przez lokalną Rodzinę Kolpinga działania, jak kursy językowe, udostępnianie ofert pracy za granicą, kursy zawodowe dla podniesienia kwalifikacji itp.
Liczymy na to, że wokół naszego Centrum Wsparcia dla Bezrobotnych, czy naszej kolpingowskiej grupy inicjatywnej zbierze się krąg osób ofiarnych i mających doświadczenie, może z lat własnej pracy za granicą. Zapraszamy!

Drodzy Kolpingowcy!
Przypomina się wzruszająca ballada Adama Mickiewicza pt. „Powrót Taty”:

„Pójdźcie, o dziatki, pójdźcie wszystkie razem
Za miasto, pod słup na wzgórek,
Tam przed cudownym klęknijcie obrazem,
Pobożnie zmówcie paciórek”.

 „Tato nie wraca; ranki i wieczory
We łzach go czekam i trwodze;
Rozlały rzeki, pełne zwierza bory
I pełno zbójców na drodze”.

Słysząc to dziatki biegą wszystkie razem,
Za miasto, pod słup na wzgórek,
Tam przed cudownym klękają obrazem
I zaczynają paciórek.

Całują ziemię, potem: „W imię Ojca,
Syna i Ducha świętego,
Bądź pochwalona, przenajświętsza Trójca,
Teraz i czasu wszelkiego”.

Potem: Ojcze nasz i Zdrowaś, i Wierzę,
Dziesięcioro i koronki,
A kiedy całe zmówili pacierze,
Wyjmą książeczkę z kieszonki:

I litaniją do Najświętszej Matki
Starszy brat śpiewa, a z bratem
„Najświętsza Matko, przyśpiewują dziatki,
Zmiłuj się, zmiłuj nad tatem!”.

Wtem słychać tarkot, wozy jadą drogą
I wóz znajomy na przedzie;
Skoczyły dzieci i krzyczą jak mogą:
„Tato, ach, tato nasz jedzie!”.

Obaczył kupiec, łzy radośnie leje,
Z wozu na ziemię wylata;
„Ha, jak się macie, co się u was dzieje?
Czyście tęskniły do tata?
„Mama czy zdrowa? ciotunia? domowi?
A ot rozynki w koszyku”.
Ten sobie mówi, a ten sobie mówi,
Pełno radości i krzyku.(…)”

„Ruszajcie, kupiec na sługi zawoła,
Ja z dziećmi pójdę ku miastu”.
Idzie… aż zbójcy obskoczą dokoła,
A zbójców było dwunastu.

Brody ich długie, kręcone wąsiska,
Wzrok dziki, suknia plugawa;
Noże za pasem, miecz u boku błyska,
W ręku ogromna buława.

Krzyknęły dziatki, do ojca przypadły,
Tulą się pod płaszcz na łonie;
Truchleją sługi, struchlał pan wybladły,
Drżące ku zbójcom wzniósł dłonie.

„Ach bierzcie wozy, ach, bierzcie dostatek,
Tylko puszczajcie nas zdrowo,
Nie róbcie małych sierotami dziatek
I młodej małżonki wdową”.

Nie słucha zgraja, ten już wóz wyprzęga,
Zabiera konie, a drugi
„Pieniędzy!” krzyczy i buławą sięga,
Ów mieczem wpada na sługi.

Wtem: „Stójcie, stójcie!” krzyknie starszy zbójca
I spędza bandę precz z drogi,
A wypuściwszy i dzieci, i ojca,
„Idźcie, rzekł, dalej bez trwogi”.

Kupiec dziękuje, a zbójca odpowie
„Nie dziękuj, wyznam ci szczerze,
Pierwszym był pałkę strzaskał na twej głowie,
Gdyby nie dziatek pacierze.
„Dziatki sprawiły, że uchodzisz cało,
Darzą cię życiem i zdrowie;
Im więc podziękuj za to, co zostało,
A jak się stało, opowiem.

„Z dawna już słysząc o przejeździe kupca,
I ja, i moje kamraty,
Tutaj za miastem, przy wzgórku u słupca
Zasiadaliśmy na czaty.

„Dzisiaj nadchodzę, patrzę między chrusty,
Modlą się dziatki do Boga,
Słucham, z początku porwał mię śmiech pusty,
A potem litość i  trwoga.

„Słucham, ojczyste przyszły na myśl strony,
Buława upadła z ręki;
Ach! ja mam żonę, i u mojej żony
Jest synek taki maleńki.

„Kupcze, jedź w miasto, ja do lasu muszę;
Wy, dziatki na ten pagórek
Biegajcie sobie, i za moję duszę
Zmówcie też czasem paciórek”.

To do nas to wołanie, prośba. O modlitwę za tych, co są poza krajem-potomków emigracji sprzed pierwszej wojny, za uciekinierów przed niewolą, za uchodźców po stanie wojennym…, zwłaszcza za najliczniejsze i najmłodsze setki tysięcy członków migracji zarobkowej, którzy szeroką falą zaczęli wyjeżdżać po wejściu Polski do Unii Europejskiej i którzy dalej do dziś opuszczają nasz kraj.

„Pójdźcie o dziatki…” rodzice, dziadkowie, członkowie Kolpinga… woła nas, i za Mickiewiczem zaprasza Kościół na częstą, przynajmniej comiesięczną modlitwę nie tylko przed nasze kapliczki, ołtarze, wizerunki Maryi. Ale także na spotkania dyskusyjne w tej sprawie w Domu Kolpinga, aby podjąć wspólne działania.

Inne są dziś realia, trudności. Inni „zbójcy na drodze”. Ale oczekiwania na pamięć, pomoc takie same, jak za czasów Mickiewicza. My, tu dziś zebrani, chcemy włączyć się w to tak potrzebne apostolstwo. Wspominamy zwłaszcza tych z naszej parafii, którzy tak długo już nie piszą, nie telefonują, nie wracają. Polecamy Miłosierdziu Bożemu tych, którzy w tym roku zginęli w Londynie, w Wiedniu, zostali zabici w wypadkach na autostradach. (Co tydzień na emigracji – jak pisała „Niedziela” – ginie pięciu Polaków!).

Polecamy „euro sieroty” z naszej miejscowości, gminy, powiatu. – Czy wiemy, ile ich jest? („Niedziela” w kwietniu ubiegłego roku podawała, że w Opolskiem było ich kilkadziesiąt tysięcy, a z tego 37 tysięcy bez obydwojga rodziców).
Te troski, smutki, oczekiwania tak wielu wokół nas (ponad 50% Polaków ma krewnych, członków rodziny za granicą) i tę dobrą wolę naszej gromadki z inicjatywnej grupy wsparcia dla duszpasterstwa emigracji przedstawiajmy w gorącej modlitwie.

Maryjo, Królowo Polski i Polonii, Tobie oddajemy naszą Ojczyznę i całą Polonię świata. Weź pod swój matczyny płaszcz każde dziecko tej ziemi i prowadź bezpiecznie drogą prawdy i pokoju do swego Syna Chrystusa, naszego Pana i Króla.

         Ks. Zygmunt Bochenek

II. MODLITWY ZA POLONIĘ

Jezu Chryste, Ty znasz los wszystkich emigrantów, prosimy, by nasi bracia rozproszeni po całym świecie nie oddalili się od Ciebie i od Twego Kościoła. Ocal ich wiarę, posyłając im wielu dobrych kapłanów i wiele sióstr. Wybierz ich sam spośród naszego narodu. Niech odznaczają się głęboką miłością ku Tobie i bliźnim. niech drogie im będą polskie tradycje i całe duchowe dziedzictwo. Spraw Panie, by nie zabrakło młodych ludzi o szlachetnym sercu, gotowych na ofiarę za zbawienie dusz, które giną na uchodźstwie.

Królu Wszechświata, przed Tobą wstawiamy się za polskich emigrantów, rozproszonych po wszystkich kontynentach. Pragniemy Cię przebłagać za ich niewierność i grzechy, które wciąż ranią Twą bezgraniczną miłość.
Królu Miłosierdzia, prosimy, przebacz nam przewinienia, a łaską swoją wzmacniaj słabe siły, byśmy codziennie w duchu miłości podejmowali wszelki trud i poświęcenie, by spełnić tylko Twoją wolę i Tobie, Boskiemu Oblubieńcowi, jak najwięcej dusz pozyskać.

Maryjo, Królowo Polski i Polonii, Tobie oddajemy naszą Ojczyznę i całą Polonię świata. Weź pod swój matczyny płaszcz każde dziecko tej ziemi i prowadź bezpiecznie drogą prawdy i pokoju do swego Syna Chrystusa, naszego Pana i Króla.

III. DEKALOG EMIGRACJI

IV. KRĘGI MODLITWY


Wszystkich, którzy chcieliby modlić się za swoich bliskich: członków rodzin, przyjaciół, znajomych, przebywających za granicą oraz w intencji kapłanów i sióstr zakonnych posługujących polskim emigrantom, zapraszamy do włączenia się w Kręgi Modlitwy.                                                                          

Aby to uczynić, należy zgłosić nam chęć udziału w Kręgu, pisząc na adres: dommodlitwy@mchr.pl Osoby, które na razie nie zobowiązują się do oficjalnego włączenia się do Kręgów Modlitwy zachęcamy, aby podaną modlitwę odmawiały, możliwie najczęściej, prywatnie.

Każda osoba przyjęta do Kręgów Modlitewnych zobowiązuje się do codziennego odmawiania jednej tajemnicy różańca świętego i poniższej modlitwy. Dodatkowo można podjąć inną modlitwę lub umartwienie.

Modlitwa za emigrantów
Maryjo, Królowo Polski i Polonii Zagranicznej,
Tobie oddajemy naszą Ojczyznę i całą Polonię świata.
Weź  pod swój matczyny płaszcz każde dziecko tej ziemi
i prowadź bezpiecznie drogą prawdy i pokoju
do swego Syna Chrystusa, naszego Pana i Króla.
Amen.

 


 
Bł. A. Kolping (1813 - 1865)