Pełne wrażeń migawki z działalności Rodziny Kolpinga w Gdańsku (w tym Klubu Seniora) w roku 2012

Kiedy ktoś zapyta, jak się dziś czuję
Grzecznie mu odpowiem, że dobrze, dziękuję!
To, że mam artretyzm – to jeszcze nie wszystko,
Astma mi dokucza i mówię zadyszką,
Puls słaby, krew moja w cholesterol bogata...
Lecz dobrze się czuję jak na swoje lata!


Kolpingowski Klub Seniora działający przy Rodzinie Kolpinga w Gdańsku nie poddaje się starości i czerpie radość z życia. Świadczą o tym te oto migawki z naszej działalności.

  • W Dzień Święta Kobiet spotkaliśmy się w salce, by spędzić miło czas przy śpiewie, grillowaniu i smakołykach. Panowie na czele z księdzem Proboszczem i przewodniczącym Markiem zachowali się po rycersku. Niewielu ich, ale głośno i z sercem zaśpiewali: „życzymy, życzymy...” To nie wszystko. Ksiądz prezes wręczył nam aparat cyfrowy do zdjęć (zamieszczanych w kronikach), a dzięki operatywności członkini Wspólnoty „Kana” otrzymaliśmy komputer. Było pięknie i radośnie.
  • 30 kwietnia miało miejsce niezwykłe spotkanie. Otóż niespodziewanie przyjechały na Wybrzeże Rodziny Kolpinga z Luborzycy i Prus k/Krakowa. Okazało się, że ich celem było wystawienie sztuk o Maksymilianie Kolbe, o bł. A. Kolpingu, oraz bajki dla dzieci. W czasie spotkania wymieniliśmy doświadczenia, wiele nowinek przekazał nam przewodniczący Rodziny Kolpinga w Luborzycy – Robert Prusak, który w tym roku został wybrany na przewodniczącego Dzieła Kolpinga w Polsce. Czuliśmy się, jakbyśmy się znali od dawna. Przy akompaniamencie akordeonisty śpiewaliśmy piosenki biesiadne i patriotyczne. Często wspominamy to spotkanie...

  • I znów niezwykłe, wzruszające zdarzenie. W przeddzień Święta Matki – majówka. Ale jaka majówka! Wnuczka państwa Sychmeler – ośmioletnia Zosia, dała przepiękny koncert – grała na skrzypcach, śpiewała pieśni... A organistka, pani Czesława, akompaniowała do chóralnych naszych piosenek.
    W tym dniu gościliśmy koordynatorki ds. rodziny z MOPR. Przy suto zastawionych smakołykami stołach i grillowanych kiełbaskach miło upłynął czas – nie chciało się iść do domu...
  • Koniec czerwca – festyn parafialny. Takiego jeszcze nie było! Do przygotowania go włączyła się świta z Gdańskiej Akademii Seniorów, grupa animatorów społecznych z Poradni dla Rodziców „Fosa na Dolnym Mieście”, a swoją obecnością zaszczycił nas radny, pan Marek Bumblis.
    Młodzi zorganizowali konkursy dla dzieci, seniorki zgromadziły fanty, które pod koniec festynu rozdawały dzieciom. Niespodziewanie, z księdzem proboszczem przyszło kilku księży i zorganizowali wspaniałą zabawę. A grochówka i kiełbaski – palce lizać!

  • Na zdrowie! Od wielu lat seniorzy uczestniczą w gimnastyce rehabilitacyjnej. Pod fachową opieką rehabilitantki z „Eter-Medu” poprawiają swoją kondycję i samopoczucie. W tym roku dołączyły do nas członkinie z pozalokalnych klubów seniora. W darmowych ćwiczeniach (dzięki dotacji Urzędu Wojewody) uczestniczyło rotacyjnie od 25 do 40 osób. Otrzymaliśmy podziękowania za umożliwienie takiej formy spędzania czasu, a my zaprosiliśmy ich na przyszły rok.
  • Od wielu lat jedną z form działalności naszej Rodziny na rzecz seniorów są jednodniowe wycieczki autokarowe. W tym roku pielgrzymowaliśmy śladami Kopernika, a zatem Toruń, Elbląg, Frombork. Dla wielu z nas były to na nowo odkrywane szlaki. Wszędzie zauważaliśmy jak wiele zmieniło się w tych małych ojczyznach. W Toruniu oprowadzał nas świetny przewodnik (bezrobotny nauczyciel historii).
    W Elblągu uczestniczyliśmy we Mszy św. i w uroczystości peregrynacji kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Każdy z nas przedstawił Matce Bożej swoją intencję, z którą tu przyjechał.
    Zaplanowaliśmy jeszcze Lidzbark Warmiński, ale większość naszej Rodziny chciała odwiedzić Piaśnicę. Co za wzruszające przeżycia! Najpierw w Wejherowie w Kaplicy Piaśnickiej spotkanie z księdzem prałatem Danielem Nowakiem. To było niezwykłe duchowe przeżycie, lekcja historii, której nie zapomnimy. Potem marsz do Lasu Piaśnickiego, gdzie spędziliśmy wiele czasu w uświęconych miejscach – przy grobie bł. Alicji Kotowskiej, przy Kaplicy Jej imienia, przy grobach pomordowanych. Złożyliśmy kwiaty, zapaliliśmy znicze. Głębokie przeżycia, rozmyślania nad bestialstwem... Pamięć i ostrzeżenie!
    Ostatnie małe ojczyzny w roku 2012 to Krokowo (zamek, piękny park), Jurata (modlitwy w kościele pw. MB Nieustającej Pomocy. W Juracie obiad i powrót do domu. Zmęczeni, ale radośni.
    Jak na swoje lata dobrze się czuliśmy.
  • 26.10. – Światowy Dzień Modlitwy Dzieła Kolpinga. Każdego roku modlimy się w intencji Dzieła Kolpinga w innym kraju – tym razem za Dzieło Kolpinga w Indonezji. To czas modlitwy do bł. Patrona Rodzin o pomyślność w działaniach dla dobra ludzi. W czasie modlitewnego spotkania przybliżyliśmy wiedzę o Indonezji, o historii, kulturze i o życiu mieszkańców tego kraju.
    W drugiej części tego święta tradycyjna agapa – obchodzimy dzień imienin wszystkich członków naszej Rodziny, solenizantów z roku 2012. Tym razem poza smakołykami – pizza!
  • Działalność naszej Rodziny każdego roku kończy Wigilia dla ludzi samotnych i chorych. Ta wspólna uczta, łamanie się opłatkiem i śpiewanie kolęd przy dźwiękach gitary jest dużym przeżyciem dla wszystkich.
    „By zdobyć ludzi, trzeba w zastaw oddać swoje serce” – napisał bł. Ksiądz Adolph Kolping.

        Krystyna Wawrowska,
       Rodzina Kolpinga w Gdańsku

 


 
Bł. A. Kolping (1813 - 1865)