Zdobywamy szczyty...

Jan Paweł II  mówił:  
"Ilekroć mam możność udać się w góry i podziwiać górskie krajobrazy, dziękuję Bogu za majestat i piękno stworzonego świata. Dziękuję Mu za Jego własne piękno, którego wszechświat jest jakby odblaskiem, zdolnym zachwycić wrażliwe umysły i pobudzić je do uwielbienia Bożej wielkości. W górach znajdujemy nie tylko wspaniałe widoki, które można podziwiać, ale niejako szkołę życia. Uczymy się tutaj znosić trudy w dążeniu do celu, pomagać sobie wzajemnie w trudnych chwilach, razem cieszyć się ciszą, uznawać własną małość w obliczu majestatu i dostojeństwa gór”.
 Właśnie w minioną sobotę (18.08.2012) trzy grupy z "Rodzin Kolpinga" oraz ich sympatycy doświadczyli tego spokoju i piękna zdobywając Turbacz  1314 m n.p.m. - najwyższy szczyt Gorców w centralnym punkcie pasma, tworzący potężny rozróg kilkunastu górskich grzbietów.
Rodzina chełmecka wdrapała się od strony Nowego Targu. Podejście  z Kowańca chociaż krótkie, nie było łatwe, ale zostało pokonane. Potem chwila odpoczynku w schronisku oraz modlitwa w Kaplicy Papieskiej i dość dłuuugie zejście do  Obidowej. Wszyscy szczęśliwi i zadowoleni już myślą o następnych szczytach.
Grupa krakowsko-bocheńska wybrała najdłuższą trasę, rozpoczynając wędrowanie w Rabce Zdrój, zdobywając następnie Maciejową, Stare Wierchy oraz Turbacz i schodząc do Nowego Targu. W trakcie 10-godzinnej wędrówki był czas na rozmowy, milczenie i odpoczynek. Niezapomnianym pozostanie widok na Tatry z zielonego szlaku oraz kolor nieba o zachodzie słońca.
Najbardziej rodzinna okazała się grupa wchodząca na Turbacz od strony Łopusznej, w której szli rodzice z dziećmi. Trasę pokonali dość szybko ku uciesze młodych zdobywców gór!
Połączyła nas miłość do aktywnego wypoczynku, polskich gór i piękna przyrody.
Kiedy wyruszymy znowu? Na pewno już niedługo. Trzymajcie rękę na myszce i sprawdzajcie na facebooku i naszej stronie www.kolping.pl.

Autorka: Dorota Pietrzyk


    powrót
 


 
Bł. A. Kolping (1813 - 1865)