O polskim Dziele Kolpinga - wywiad z Danielą Stehlik i Gregorem Federhenem

O polskim Dziele Kolpinga  z Danielą Stehlik i Gregorem Federhenem – referentami ds. Europy Międzynarodowego Dzieła Kolpinga – rozmawia Beata Harasimowicz.

Rozmowa miała miejsce podczas czerwcowego spotkania Rodzin Kolpinga w Luborzycy, w trakcie którego odbyły się warsztaty „Razem do przodu”, o których piszemy w artykule zamieszczonym poniżej.

B.H.: Jesteście częstymi gośćmi polskiego Dzieła Kolpinga - za co jesteśmy Wam wdzięczni. Jak z Waszej perspektywy wyglądają działania polskiej wspólnoty kolpingowskiej? Co sądzicie o polskich Rodzinach Kolpinga?

G.F.: Przede wszystkim cieszy fakt, że po 20 latach od założenia pierwszej Rodziny Kolpinga, polskie Dzieło Kolpinga nadal utrzymuje swoje tempo rozwoju. Niewątpliwie do osiągnięcia stabilności działań przyczyniła się znacząco ciągła praca zaangażowanych osób. Widać to było podczas tegorocznych wyborów do Zarządu ZCDK, kiedy zgłosiło się wielu kandydatów, gwarantując tym samym różnorodność koncepcji rozwoju i alternatywę dla wyborców. Jest to sytuacja, o której inne związki Dzieła Kolpinga mogą tylko marzyć. W moich oczach budzi podziw, w jaki sposób pracownikom biura Dzieła Kolpinga już od wielu lat udaje się pozyskiwać fundusze na różnorodne inicjatywy poprzez składanie wniosków u różnych sponsorów. Według mnie te osiągnięcia są nieocenione.

D.S.: Moim zdaniem ważnym jest to, że polskie Dzieło Kolpinga, dzięki zaangażowaniu współpracowników o wysokich kompetencjach, realizuje wiele innowacyjnych pomysłów. Szczególnie cennym, że w realizację projektów unijnych włączane są lokalne Rodziny Kolpinga, które są mocno zaangażowane w inicjatywy społeczne i kulturalne na swoich terenach, zaczynając od pomocy dla bezrobotnych, a kończąc na tworzeniu amatorskiego teatru. Członków Rodzin Kolpinga, których dotychczas miałam okazję poznać, wyróżnia mocne poczucie tożsamości i duża odpowiedzialność za lokalną społeczność.

B.H.: Czy myślicie, że działania polskiego Dzieła Kolpinga mogą służyć jako przykład do naśladowania dla Rodzin z innych krajów?

D.S.: Mój podziw wzbudził fakt, że Kolpingowi w Polsce udało się stworzyć punkt doradczo-szkoleniowy dla organizacji pozarządowych. Z jednej strony pokazuje to duże kompetencje i doświadczenie, które Dzieło Kolpinga w Polsce uzyskało od momentu swojego powstania. Z drugiej strony jest to wyraźny sygnał, że celem Kolpinga nie jest konkurowanie z innymi organizacjami pozarządowymi, ale wzmacnianie społeczeństwa obywatelskiego. A do tego potrzebne są mocne podmioty społeczeństwa obywatelskiego. Podoba mi się, że Dzieło Kolpinga w Polsce wspiera jego rozwój.

G.F.: Wzorcowe i godne naśladowania są, moim zdaniem, bliskie i przyjazne kontakty partnerskie między związkami Dzieła Kolpinga z Polski i Niemiec. Według mnie modelowe są kontakty zarówno między niektórymi partnerskimi Rodzinami Kolpinga z Polski i Niemiec, jak również organizowane duże spotkanie członków Dzieła Kolpinga z Polski i Związku Diecezjalnego z Essen. Dzięki tym kontaktom cały czas rodzą się nowe pomysły na wspólne przedsięwzięcia.

B.H.: Jakie przykładowe działania związków kolpingowskich z innych krajów mogłyby być naśladowane przez polskie Rodziny Kolpinga?
A jakie działania czy inicjatywy z innych narodowych związków można by przeszczepić na polski grunt? Czy widzicie takie obszary, przykłady przedsięwzięć?

D.S.:
Na to pytanie dość trudno jest znaleźć odpowiedź, ponieważ działania Rodziny Kolpinga wtedy są kreatywne i zakończone sukcesem, kiedy są dopasowane do potrzeb lokalnych. Najlepiej byłoby więc współpracować w zakresie edukacji i kształcenia z innymi krajami i wymieniać się doświadczeniami w zakresie dobrze funkcjonujących i innowacyjnych rozwiązań z innymi Rodzinami Kolpinga na obszarze lokalnym, ale także na płaszczyźnie europejskiej czy międzynarodowej.

G.F.: Można powiedzieć, że każdy narodowy związek Dzieła Kolpinga ma swoje mocne strony i preferencje. W ten sposób wykształciły się jego główne obszary działań. Dzieło Kolpinga na Węgrzech wiele lat z sukcesem prowadziło własne szkoły zawodowe, Dzieło Kolpinga na Litwie zarządza Wyższą Szkołą Gospodarczo-Społeczną, Dzieło Kolpinga w Rumunii ma 2 ośrodki kształceniowe w zakresie hotelarstwa i gastronomii, a Dzieło Kolpinga w Czechach prowadzi hotel dla samotnych matek w trudnej sytuacji życiowej. To jest tylko kilka przykładów. Za każdym razem działania te są odpowiedzią na lokalne potrzeby. Czy można je naśladować w Polsce, zależy w pierwszym rzędzie od możliwości finansowych.

B.H.: Czy widzicie możliwość większej integracji i współpracy pomiędzy związkami narodowymi oraz Rodzinami Kolpinga w Europie?

D.S.: Myślę, że jest to podstawowe wyzwanie zarówno Dzieła Kolpinga w Europie, jak i jego związków narodowych. Przy czym nie chodzi tylko o to, żeby związki narodowe uczyły się od siebie nawzajem i wzajemnie się wspierały. Dla członków Dzieła Kolpinga ważne jest osobiste doświadczanie wspólnoty międzynarodowej, a ponieważ tylko niewielu z nas może udawać się w dalekie podróże po świecie, ważna jest możliwość osobistego spotkania przynajmniej w Europie. Innym ważnym obszarem, w którym możliwa jest ściślejsza współpraca kolpingowców to wspólne zajmowanie stanowisk w różnych sprawach politycznych. Szczególnie w zjednoczonej Europie potrzeba więcej organizacji, które reprezentują interesy nie tylko ze swojego narodowego punktu widzenia, ale z perspektywy europejskiej.

G.F.: Myślę, że potrzebę intensywnej wymiany doświadczeń ponad granicami wyrażają przede wszystkim młodzi ludzie. Tu możemy stwierdzić coraz większy popyt. Natomiast współpraca czy kooperacja pomiędzy osobami dorosłymi powinna zawsze wiązać się z określonym tematem. To znaczy, że Rodziny Kolpinga powinny się spotykać i rozmawiać na takie tematy, w których ich działania się spotykają, gdyż wtedy z takiej wymiany doświadczeń zyskują obie strony. Obecnie realizowanie takich działań ponad granicami, wiąże się z osobistymi wizytami i spotkaniami, ale w przyszłości coraz większą rolę odgrywać będzie także wykorzystanie nowoczesnych mediów społecznościowych, co myślę usprawni takie kontakty.

B.H.: Opowiedzcie proszę jeszcze krótko na czym polega metoda wsparcia doradczego „Razem do przodu”? W jaki sposób polskie Rodziny Kolpinga mogą z niej skorzystać?

G.F.: Metoda „Razem do przodu” polega na zaangażowaniu zewnętrznych ekspertów pomagających Rodzinom Kolpinga rozwiązywać problemy, które wydają się im nie do rozwiązania. Doradcy nie powinni podawać gotowych rozwiązań, ale powinni przekazywać rady i impulsy do poszukiwania przez Rodziny własnych, alternatywnych rozwiązań problemów. Czasami Rodzinom Kolpinga wydaje się, że znalazły się w sytuacji bez wyjścia, dlatego wskazówki, jak inne Rodziny poradziły sobie z podobnym problemem, mogą otworzyć im nowe perspektywy.

D.S.: Najważniejsze w tej metodzie jest to, że rozwiązanie problemu potencjalnie istnieje w Rodzinie Kolpinga. Nie chodzi o to, żeby zapewnić eksperta, który wyjaśni jej członkom, co mają zrobić najpierw, a co potem. O wiele bardziej chodzi o to, że poprzez wsparcie z zewnątrz można na nowo zobaczyć własne możliwości oraz cele i na nich budować swoje działania. Niezwykle ważne w tej metodzie jest podejście do człowieka z najwyższym szacunkiem. W centrum uwagi są zawsze członkowie Rodziny Kolpinga.

B.H.: Jakie, Waszym zdaniem, jest najważniejsze wyzwanie, przed którym stoi dziś Dzieło Kolpinga w Polsce?

D.S.: Dzieło Kolpinga w Polsce jest z pewnością jednym z silniejszych związków europejskich i z tej siły wyrasta według mnie odpowiedzialność zaangażowania nie tylko na płaszczyźnie narodowej, ale przekazania swojego doświadczenia i wiedzy także w gremiach międzynarodowych Dzieła Kolpinga. Bardzo bym się cieszyła, gdyby w następnych latach więcej przedstawicieli Dzieła Kolpinga z Polski było zaangażowanych w pracę na szczeblu międzynarodowym. Pięknym tego znakiem niech będzie Rada Generalna – jeden z najważniejszych gremiów decyzyjnych Międzynarodowego Dzieła Kolpinga – która w następnym roku spotyka się w Polsce. 

G.F.: Dzieło Kolpinga w Polsce w dalszym ciągu stoi przed wyzwaniem, jakim jest osiągnięcie stabilności finansowej związku i jednocześnie troska o łączność pomiędzy Rodzinami Kolpinga z całego kraju. Poprzez rozwój działalności fundraisingowej i poprzez wzmocnioną pracę nad określeniem profilu związku w społeczeństwie i kierunkami rozwoju, powinno udać się osiągnąć te oba cele.

B.H.: Serdecznie dziękuję Wam za rozmowę.

Gregor Federhen oraz Daniela Stehlik.

 

 


 
Bł. A. Kolping (1813 - 1865)