Kolping w działaniu!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pierwszy dzień lata, na zewnątrz pochmurno z lekkimi przebłyskami słońca!  Magda R. już od rana planuje wyprawę do sklepu ogrodniczego po nowe sadzonki krzewów, Urszula rozpisuje plan działania na najbliższe godziny, Paweł D. przygotowuje się do koszenia trawy. Pozostali członkowie zespołu w strojach co najmniej nie wyjściowych cierpliwie czekają na rozdzielenie zadań. Tak rozpoczyna się akcja wolontarystyczna zainicjowana przez Rodzinę Kolpinga – Klub Celtycki na rzecz Związku Centralnego Dzieła Kolpinga w Polsce.
W ciągu godziny działania nabierają tempa. Ania, Wiola i Michał rozkopują górę piachu pozostawioną po niedawnych remontach. Beata, Jagoda, Urszula sadzą krzewy na rabatach przed budynkiem. Magda K. dba o porządek zamiatając rozsypywaną przez nieuwagę w różnych miejscach ziemię. Z pomocą przychodzi jej Bożena. Paweł Ł. natomiast porządkuje teren przeznaczony pod zasianie trawy. Samym zasiewem zajmuje się informatyk Pavlo. Jeszcze tylko podlanie nowo posadzonych krzewów. Już Wiola i Renia spieszą z konewkami. Paweł D. z Bożeną natomiast montują wąż ogrodowy, by zrosić ziemię obsianą właśnie trawą. Nad całością prac czuwa… księgowa Dorota, która rozbawia wszystkich swoim poczuciem humoru.
Działania przynoszą wizualne efekty. Otoczenie Domu Kolpinga z godziny na godzinę staje się bardziej przyjazne zarówno dla pracowników jak i beneficjentów. Jeszcze tylko ostatnie poprawki, uporządkowanie narzędzi i możemy świętować nadejście lata. Nasz kolega Darek czuwa już nad rozpalonym grillem. Wszyscy nieco zmęczeni, ale uśmiechnięci zasiadają do wspólnego stołu. Choć nad głowami zawisły czarne chmury, to radościom i opowieściom nie ma końca. Dzięki takim wydarzeniom w życiu kolpingowskiej wspólnoty poznajemy się z zupełnie innej-mniej oficjalnej-strony, a także zgodnie z naszą misją „doceniamy wartość i godność pracy”, nie tylko tej biurowej, ale przede wszystkim fizycznej.


    powrót
 


 
Bł. A. Kolping (1813 - 1865)